Wiadomości z Orzesza

Dwie osoby nie żyją, strażacy interweniowali już ok. 1,5 tys. razy

  • Dodano: 2007-01-19 17:02, aktualizacja: 2007-01-20 17:21

Śmierć dwóch osób, obrażenia u czterech innych, brak prądu w tysiącach mieszkań, utrudnienia w komunikacji, wiele powalonych drzew i uszkodzone budynki - to dotychczasowy bilans wichury w woj. śląskim. Minionej nocy w wielu miejscach regionu wystąpiły też gwałtowne opady deszczu, gradu i błyskawice. W związku z wichurą od czwartkowego popołudnia w całym regionie strażacy interweniowali już 1,5 tys. razy. 

Prawdopodobnie silny wiatr był przyczyną tragicznego wypadku, do którego doszło w czwartek po południu na jednej z budów w Katowicach. Złamała się tam kolumna 25-metrowego dźwigu. Zginął 44- letni operator dźwigu, a jego 55-letni kolega został z ciężkimi obrażeniami przewieziony do szpitala.

Według Ireneusza Korzonka z cieszyńskiej policji, wichura była też jedną z przyczyn czwartkowego wypadku w Kaczycach, w pobliżu Zebrzydowic. Z chwiejącego się rusztowania spadł tam robotnik ocieplający budynek - zginął na miejscu.

Jak poinformował PAP dyżurny Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego (CZK), w nocy z czwartku na piątek na szlaku pomiędzy Łazami z Częstochową pociąg osobowy najechał na leżący na torowisku konar. Wypadek nie był groźny dla pasażerów, pociąg nie wykoleił się. Ucierpiał jednak maszynista składu - został przewieziony do szpitala.

Według informacji oficera dyżurnego policji w Raciborzu, w czwartek wieczorem w tym mieście konar spadł na przejeżdżający samochód. Kierowca z obrażeniami kręgosłupa trafił do szpitala. Lekko ranny został również 30-letni strażak-ochotnik uderzony zerwaną przez wiatr blachą z dachu domu kultury w Gaszowicach. Miał rozcięty łuk brwiowy, już wrócił ze szpitala do domu - poinformował rzecznik śląskiej straży pożarnej, Jarosław Wojtasik.

Jak podkreślił Wojtasik, pod względem interwencji strażaków miniona doba będzie prawdopodobnie rekordowa w ostatnich latach - interweniowali ponad 20-krotnie częściej niż w zwykłe dni o tej porze roku, kiedy notują średnio 50-60 wyjazdów.

Najwięcej wyjazdów odnotowano w powiecie częstochowskim i bielskim orazĄGliwicach i Tarnowskich Górach - po ok. 70. We wszystkich akcjach w regionie uczestniczyło ponad 1,1 tys. strażaków. Około 60 razy wyjeżdżali do uszkodzonych dachów, blisko 200 interwencji dotyczyło powalonych drzew i złamanych konarów, reszta - m.in. uszkodzonych gzymsów i rynien, zerwanych billboardów, przewróconych przystanków.

W czwartek wieczorem w Świerklanach w powiecie rybnickim wichura zerwała dach nowo zbudowanej, nie oddanej jeszcze do użytku szkolnej sali gimnastycznej o wymiarach 25 na 40 m Uszkodzone zostało poszycie dachu sali, zerwana została blacha pokrywająca dach oraz izolacja z wełny mineralnej.

W podobny sposób uszkodzone zostały też dachy domów jednorodzinnych w Poczesnej i Blachowni. W jednym z przedszkoli w Żorach na skutek silnego wiatru w jednej z sal na I piętrze spadł sufit podwieszany. W Bytomiu zawalił się komin wielorodzinnego budynku. Spowodowało do wgniecenie dachu, woda wlewała się do pokoju. W Katowicach wiatr zerwał poszycie dachu na czterokondygnacyjnych budynkach mieszkalnych.

Nocą wiatr zerwał zadaszenie stacji oczyszczania ścieków „Klimzowiec" w Chorzowie i uszkodził prowadzącą do niej sieć energetyczną. Przez kilka godzin, gdy stacja nie miała też zasilania, nieczyszczone ścieki odprowadzane były do przepływającej m.in. przez centrum Katowic rzeki Rawy.

W związku z pozrywanymi liniami energetycznymi, w piątek około południa prądu wciąż nie miało około 48 tys. odbiorców z rejonu Górnego Śląska - klientów firmy Vattenfall Distribution - wynika z danych CZK. Najgorzej było w rejonie Rybnika, Raciborza i Pszczyny. Zasilania nie miało też 31 tys. klientów oddziału firmy Enion w Częstochowie, m.in. od prądu odcięte było Olesno.

Prąd nie docierał też do ok. 13 tys. odbiorców z Podbeskidzia i 8 tys. odbiorów oddziału Enion w Będzinie. CZK poinformowało też o trwającym usuwaniu uszkodzeń sieci wysokiego napięcia „Joachimów” i „Regowiec” oraz linii prowadzącej na południe z elektrowni w Bełchatowie.

Łamane przez wichurę drzewa przewracały się na linie kolejowe - spowodowało to wstrzymanie ruchu wielu pociągów. Według Włodzimierza Leskiego ze śląskiego oddziału Polskich Linii Kolejowych, na najważniejszych uszkodzonych odcinkach - jak Pszczyna-Tychy i Zawiercie-Częstochowa - ruch został przywrócony rano. Większe uszkodzenia były na południu regionu - m.in. na linii Bielsko-Biała-Skoczów oraz na północy - jak w okolicach Herbów oraz Wielunia. Tam naprawy mogą potrwać do wieczora.

Wichury zakłóciły też ruch tramwajowy. W Bytomiu przewrócone przez wiatr drzewo zerwało trakcję linii 41, a w Rudzie Śląskiej uszkodzone lub zalane zostały torowiska linii nr 18 i 9. Na tej ostatniej linii usuwanie uszkodzeń może potrwać do popołudnia. W nocy ekipy remontowe usuwały łącznie 18 uszkodzeń linii trakcyjnych i torowisk.

Ze względu na silny wiatr w Niemczech z Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach w czwartek nie wystartowały dwa samoloty do Duesseldorfu i Hanoweru. Prócz tych dwóch lotów lotnisko funkcjonowało normalnie.

„Od wczorajszego popołudnia średnia prędkość wiatru w Katowicach wynosiła od 35 do 55 km/h, w porywach od 60 do 90 km/h. Maksymalną prędkość wiatr osiągnął w tym mieście o godz. 23.21 - wyniosła ona 105 km/h” - powiedział Janusz Jawor z katowickiego oddziału IMGiW.

Od północy do piątkowego poranka średnia prędkość wiatru zmalała i wynosiła od 15 do 35 km/h, w porywach do 70 km/h. W piątek w dalszym ciągu może wiać z prędkością do 70 km/h, a w porywach do 90 km/h. W nocy z piątku na sobotę wiatr zacznie słabnąć i porywy nie powinny przekraczać 60 km/h.

Autor: PAP
Źródło: www.kat.tvp.pl

"Informacje z regionu TVP Katowice"

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.